Kolejne ważne zmiany w algorytmie Google

Matt Cutts poinformował na oficjalnym blogu Google o wprowadzanych korektach w algorytmie Google, uodparniającym go na zjawisko Googlebombs.

Faktycznie, z pierwszego miejsca na zapytanie kretyn zniknęła sejmowa wizytówka posła L., która od dość dawna zajmowała tę pozycję:

Wyniki dla słowa kretyn

Wylotka tej strony ani mnie cieszy, ani martwi, ale ta zmiana w algorytmie ma spore implikacje na metody pozycjonowania.

Prawdopodobnie skończyły się na zawsze czasy, w których można było przysłowiową “kłodę drewna” wypozycjonować w Google na dowolną frazę i to w stosunkowo krótkim czasie.

Z jeszcze większą starannością trzeba będzie dobierać anchory linków pozycjonujących, jak i szybkość ich przyrostu. Trzeba będzie pewnie dużo mocniej ingerować w treść pozycjonowanej strony, aby tematyka strony była bardziej zsynchronizowana z anchorami linków. Jeszcze bardziej będzie miała również znaczenie zgodność tematyczna strony linkującej z tematyką strony linkowanej.

Co do linków i ich wartości dla pozycjonerów (wspomniałem już o tym w jednym z komentarzy wpisu pozycjonowanie stron), to z wypowiedzi Vanessy Fox (tłumaczenie za Lexy’s blog):

Powiedziałabym, aby zbierali linki z dobrych stron, z których mogą uzyskać ruch na swojej stronie i takich, z których odwiedzający będą chcieli odwiedzić naszą stronę (mówiąc wprost, powiązanych tematycznie). Myślę, że wyjdą na tym lepiej niż na zwracaniu uwagi jedynie na PR i uzyskają dzięki temu więcej odwiedzających i ogólnie większy ruch na stronie. Nie chodzi tylko o Google, ale o zwiększenie ruchu na naszej stronie

oraz ze wstępnych moich obserwacji wynika, że coraz ważniejsze jest, czy link pozycjonujący jest klikany, tzn. czy znajduje się na stronie która jest odwiedzana przez użytkowników (a nie tylko boty) oraz czy jest ten link wykorzystywany do przejścia na linkowaną stronę (a więc doceniane jest w algorytmie zachowanie usera!). Może porównywane jest również przez Google słowo kluczowe jaki wpisał user do wyszukiwarki (w wyniku czego trafił na stronę) z anchorem linku, który poźniej kliknął?

Jeśli wstępne obserwacje się potwierdzą, to trzeba będzie dodatkowo dbać, aby linki umieszczone były na “ruchliwej” podstronie i aby link był bardzo widoczny dla userów.

Wnioski: Mniej linków. Lepiej dobrane linki na lepiej dobranych stronach.

20 Komentarzy dla wpisu “ Kolejne ważne zmiany w algorytmie Google”

  1. Maciej napisał(a):

    hymm… ciekawe ciekawe - trzeba bedzie na to zwrocic uwage.

    tylko czy to jest teza czy hipoteza? :)

    pozdrawiam,
    maciek

  2. edi napisał(a):

    witam,
    czy możesz jakoś udowodnić fakt, że google śledzi klikalność linków pozycjonujących? Wg mnie jest to niemożliwe - jedyne co mogą śledzić to klikalność wyników, które serwują osobom mającym włączone wyszukiwanie spersonalizowane.
    Mówi się sporo o różnych trojanach google - firefox, google toolbar itp - ale przecież kod tych aplikacji jest ogólnodostępny i można by go zbadać - jak do tej pory nikt nie wszczął alarmu z powodu znalezienia w kodzie źródłowym jakichś wtyczek umożliwiających np. śledzenie klikalności linków pozycjonujących….

  3. Nawigator napisał(a):

    No pewnie, że nie mogę nic udowodnić. To tylko na razie gdybanie po bardzo wstępnych obserwacjach.

    Jednak jestem w stanie sobie wyobrazić, jak Google mogłoby to dość łatwo rozwiązać. Jeśli w swojej bazie danych ma (po dokonaniu indeksacji) źródło strony A oraz strony B, więc jest w stanie wiedzieć, że:

    - istnieje strona A i B,
    - na stronie A jest link z danym anchorem do strony B.

    To jest jasne.

    Teraz, jeśli ma też dane dotyczące poruszania się po różnych stronach różnych userów (właśnie np. z google toolbara, który wysyła zapytanie do serwerów Google o poziom PageRank każdej oglądanej przez usera podstrony danego serwisu), to jest w stanie odnotować bezpośrednie przejście ze strony A do B (BEZPOŚREDNIO występujące po sobie wysłanie zapytania z toolbara o PageRank strony A o adresie URLA i strony B o adresie URLB).

    Oczywiście nie wszyscy mają toolbary i inne szpiegujące ustrojstwa, ale przecież wystarczy im tylko próbka zachowań usterów.

    Powiązanie więc występowania linka, jego anchora oraz faktu przejścia za pomocą tego linka ze strony A do B nie powinno przecież przekraczać zdolności obliczeniowych ich komputerów ;)

  4. mkane napisał(a):

    edi:
    Niestety Nawigator ma racje co do toolbara Google. Przekazuje on ładnie ścieżke poruszania się usera..

    Nawigator:
    Niestety Twoja teza ma dziurę, toolbar nie przekazuje anchora kliknietego linku.
    Sama informacja przejścia pomiedzy stronami nie może wpływać na pozycję strony na daną frazę.
    Może jednak w przyszłości wpływać na TrustRank, co wpłynie jak wiemy pozytywnie/negatywnie na całe SEO danej strony.

    Od jakiegoś czasu Google dziwnie reaguje gdy:
    - pozycjonowanej frazy nie ma w treści strony,
    - w tytule
    - w opisie
    - nie jest powiązana tematycznie ze stroną
    - nie mozna jej powiązać tematycznie z innymi pozycjonowanymi frazami.

    Tutaj bardziej doszukiwałbym się “uodpornienia” algorytmu G na Googlebombs.

    Dla przykładu pozycjonując stronę o bankach, nawet jeśli w treści nie będzie słowa kredyt :) będzie OK. Jeśli jednak frazą ta będzie słowo “hotel” to już może być zabawnie.

    W przypadku kretyna uważam, że mogła tutaj nastąpić ręczna i świadoma manipulacja Googla.

    pozdrawiam

  5. Nawigator napisał(a):

    mkane:
    Ale ja nie twierdzę, że toolbar przekazuje anchora klikniętego linka. Toolbar, tak jak napisałeś, przekazuje tylko ścieżkę poruszania się usera. Tylko zobacz, jakie to może rodzić konsekwencje.

    Jeśli wcześniej mieli już w swojej bazie informacje o stronie A - linkującej i B - linkowanej (budowa strony, treść strony, ilość linków, anchory linków, itd., itd.), to można DOŁOŻYĆ do tego zestawu danych jeszcze jedną informację, że userzy z pewną częstotliwością BEZPOŚREDNIO przechodzą ze strony A do B (dane np. z toolbara).

    Teraz mamy już zestaw informacji pozwalający nadawać dodatkową wartość linkom. Jeśli mamy informację, że dany user przeszedł z danej strony A na stronę B, wystarczy sprawdzić w bazie danych, czy na stronie A jest link do strony B. Jeśli jest, to punktuje się go dodatkowo i już. Taki dodatkowy bonus dla linka.

    Wiemy, że dla pojedynczego linka potrafią zgromadzić mnóstwo danych, aby nadać mu pewną wartość (nawet my mówimy przecież link silny, link słaby, itd.). Cóż to dla nich za trudność dodać do opisu każdego linka jeszcze jedną zmienną, opisującą częstotliwość użycia linku przez żywych userów.

    Czy algorytm Google już tak działa? NIE WIEM! Dopiero wypowiedzi kilku prominentnych przedstawicieli Google naprowadziły mnie na ten trop. Ja gdybym miał taki zestaw danych, to od razu wykorzystałbym go w algorytmie :). Przecież ta zmiana doskonale by pozwoliła zignorować linki z najróżniejszych zapleczy (nawet tematycznych), po których tylko hulają boty ;). Ta zmiana pozwoliłaby też odfiltrować “nietematyczne” linki, bo któż np. szukając informacji o kredytach na stronie bankowej kliknie na znajdujący się tam link “śruby chromowane” (może właśnie to miała na myśli Vanessa w swojej wypowiedzi).

    Co do “Google bombs” i Twoich obserwacji przy pozycjonowaniu stron bankowych, to w 100% je potwierdzam (też m.in. pozycjonuje strony bankowe ;) ). Im bardziej fraza z anchora jest tematycznie odstrojona od tematu linkowanej strony, tym szybciej “wpada się do filtra” na tę frazę.

    Właśnie ta zmiana w algorytmie skłoniła mnie tak naprawdę do dokonania wpisu na blogu, a o wartościowaniu linków częstością ich użycia, tylko tak sobie przy okazji pogdybałem :).

  6. moron napisał(a):

    a co ze stronami we flashu?
    one maja malo tresci a sa to strony firmowe ktore powinny byc wysoko na pewne frazy

    poza tym wydaje mi sie ze wspomniane sledzenie musialoby zajac strasznie duzo zasobow googla - mysle ze ilosc zadzan bylaby porownywalna z tymi do wyszukiwarki…

    wg mnie trzeba zwrocic uwage na roznorodnosc linkow bo jak strona ma tylko 100 linkow i wszystkie maja taki sam kod to na 90% sa one z jakiegos systemu wymiany link*

    poza tym wg mnie G coraz wieksza uwage przyklada stronom na ktorych jest malo linkow wychodzacych

  7. jelcz napisał(a):

    Racja, racja! Jak to dobrze ujął shpyo Google wprowadza poważne zmiany. Ale i dobrze, wkońcu ograniczy się troche ten śmietnik panujący w sieci, a i ile top’ów sie oczyści:))

  8. Kary Google — przyczyny i formy nakładania kar za nadmierne pozycjonowanie « Sprawny Marketing napisał(a):

    […] Filtr polega na czasowym filtrowaniu i nie pokazywaniu strony www pod konkretną frazą/frazami czy słowem/słowom kluczowym w wynikach wyszukiwania. Kara jest najczęściej przyznawana młodym stronom, które są silnie pozycjonowane pod jedno słowo kluczowe. Aby uniknąć kary, należy nie przekraczać 50-70% linków z jednym anchor textem i umiarkowanie, rozsądnie linkować (rozkładać w czasie ilość linków). Granica ta nie jest oczywiście stała, czasami już jeden link z wartościowej strony może spowodować nałożenie kary. Tzw. Google Bombing zostało ograniczone, dlatego m.in. zniknęła strona Leppera dla słowa “kretyn”. Być może jest to znak, że Google w końcu zaczęło porządki i coraz większe znaczenie w pozyskiwaniu linków dla pozycjonowania będzie miało to, czy ktoś w te linki w ogóle klika. Więcej informacji na blogu web navigatora. […]

  9. Pozycjonowanie stron Marketing internetowy » Googlebombs rozbrojone? - Sunrise SEO Team napisał(a):

    […] http://www.web-marketing.pl/kolejne-wazne-zmiany-w-algorytmie-google/ […]

  10. grejf napisał(a):

    moron flash8 ma wbudowaną funkcję opisu elementow description, ewnt keywords, Google to czyta, flash nie jest utopiony !!
    pozycjonowanie stron w technologii flash jest do “przełknięcia” jeśli czujesz się mocno w strodowisku flash.

  11. Bullseye webzine napisał(a):

    To, że google śledzi klikalność linków wydaje mi się mało prawdopodobne, oznaczało by bowiem, że ranking stron jest w części oparty na poczynaniach pewnej grupy ludzi (posiadaczy toolbara). Wątpię, aby Google na to poszło. Zastanawiam się jednak, czy strony, które posiadają Google Analitycs i prowadzą badanie użytkowników witryny przy ich pomocy, mogą również być pod tym kątem śledzone.

  12. Komputery i Oprogramowanie - ProLine napisał(a):

    Wszystkie wyszukiwarki w tym Google ciągle wyświetlają wielki śmietnik. Chyba szybko to się nie zmieni - do czasu aż wejdą nowe algorytmy przypominające percepcją człowieka. Ale to jeszcze śpiewka przyszłości.

  13. FhC napisał(a):

    Zawsze jeszcze istnieje coś takiego jak $HTTP REFERER :)

  14. Zmiany w algorytmie Google | Lexy's SEO blog napisał(a):

    […] Jedną z pierwszych zmian, która wywołała burzliwe dyskusje na forach o pozycjonowaniu, była walka z Googlebombs (albo linkbombs) - nagłe linkowanie do stron swoich “ofiar” (głównie polityków) w celu wypromowania ich stron na pierwsze miejsca w Google po wpisaniu obraźliwych fraz, np. debil, kretyn, siedziba szatana i wiele wiele innych. Google rzekomo uodporniło się na tego typu manipulacje przez zmianę algorytmu. Czy oby na pewno? A może jednak był to zabieg ręczny, który wyeliminował ten problem jedynie w przypadku kilku stron? Aby wypozycjonować stronę, trzeba będzie zadbać o powiązanie anchorów z contentem strony, ponieważ pozycjonowana fraza powinna się w nim znajdować. Z tego samego względu większe znaczenie mają mieć linki do stron tematycznie powiązanych, na temat linków niepowiązanych tematycznie, na oficjalnym blogu Google czytamy: “Prowadzi to do linkowania serwisów i stron internetowych niezwiązanych ze sobą tematycznie. Tego typu linki nie stanowią żadnej wartości informacyjnej dla osób odwiedzających i są postrzegane jako nieetyczna metoda SEO, podobnie jak ukryty tekst” oraz “Linkowanie do i linki z tematycznie związanych stron są doceniane przez Google i bez wątpienia będą pozytywnie wpływać na pozycje w indeksie. Równocześnie Google dąży do zlikwidowania wpływu masowej wymiany linków tematycznie rozbieżnych oraz linków zakupionych. Odnosi się to również do zautomatyzowanych systemów wymiany linków“. To samo potwierdza Vanessa Fox w jednym z wywiadów. Więcej na ten temat można przeczytać na kolejne ważne zmiany w algorytmie Google. […]

  15. czilboj napisał(a):

    w kwestii klikalnosci linkow, to swego czasu o zblizony pomysl opieral sie ś.p. klikohit wp.pl, a to z powodu skryptu nabijajacego pkt, ktory mysle ze po odpowiedniej modyfikacji nadawalaby sie do zastosowania.. badz tez metoda prostego cepa to zorganizowanie klikaczy, na zasadzie obecnych katalogerow czy preselosow i tez bedzie dzialac.. mysle ze bardziej prawdopodobne (i juz zauwazalne) to to iz obecny pr (w uproszczeniu) bedzie zastepowac traffic i to on bedzie wyznacznikiem jakosci linku

    natomiast potwierdzam polozenie nacisku na tresc strony, tytylow, itd. co wspomnial mkane, cala prawda, cala dobe ;)

  16. Linki napisał(a):

    Za dużo tu tych ciekawych artykułów, się człowiek zaczytac może :)

  17. Roll Up napisał(a):

    Swoją drogą, to ile google posiada serwerów. Ciekawe czy da się to zliczyć. Coś musi przechowywać kolejną porcję danych i coś musi je obrabiać!

  18. Komputer napisał(a):

    Pewnie samo Google nie wie ile ma tych serwerów.
    A co do zmian googelowskich, czego nie zrobią to i tak spamiarze sobie poradzą i wymyślą obejście. Zresztą sporo spamiarzy zarabia na Adsense, a tym samym google tez na tym zarabia całkiem ładne kwoty - a kto własną michę $$$ będzie odsuwał.

  19. Przewidywane zmiany w algorytmie Google | BogatyPartner.pl napisał(a):

    […] http://www.web-marketing.pl/kolejne-wazne-zmiany-w-algorytmie-google/ […]

  20. cenoland.com porównywarka napisał(a):

    gogle ciągle zmienia algorytmy ,ostatnio dużo spamu zbanowano.Teraz nawet trudno coś znaleźć jeżeli temat jest mało popularny.

Skomentuj wpis

XHTML: Możesz używać tagów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <code> <em> <i> <strike> <strong>

Kalendarz

wrzesień 2010
P W Ś C P S N
« lipca    
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930  

RSS

Administracja


This blog is protected by dr Dave's Spam Karma 2: 10489 Spams eaten and counting...